Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Jabłecznik piastowski


Jabłecznik piastowski, zwany również jako torcik piastowski czy jabłecznik królewski to ciasto proste w wykonaniu, ładnie się prezentuje i po ochłodzeniu w lodówce kroi się bez żadnych problemów. Wystarczy, że użyjemy dobrej jakości kremówki, dobrze ją ubijając i nie musimy używać żadnych usztywniaczy typu "śmietan-fix" i podobnych. W zależności od tego jakiej galaretki użyjemy do jabłek, możemy zmieniać ogólny smak ciasta. Górę można posypać starą czekoladą zamiast kakaem i efekt również będzie super. Polecam :) 

Biszkopt:

  • 4 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • 1 i 1/2 kg jabłek
  • 1 galaretka ( brzoskwiniowa, cytrynowa lub jaką wolicie )
  • 1/2  l  kremówki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
Biszkopt
Ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywno, następnie stopniowo dodajemy cukier i ubijamy, gdy się rozpuści dodajemy po jednym żółtku. Wyjmujemy trzepaczkę i  teraz będziemy delikatnie łączyć składniki najlepiej drewnianą łyżką. Mieszając w jedną stronę wsypujemy po trochę przesianej mąki i sok z cytryny. Gdy uzyskamy jednolitą , puszystą masę wylewamy ja na blaszkę o wymiarach ok. 24 x 34 cm i pieczemy w 160-170 stopniach przez ok 30 minut. 
Jabłka obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Przekładamy do garnka i prażymy na małym ogniu od czasu do czasu mieszając. Możemy dodać trochę wody jeśli jabłka mają mało soku, natomiast jeśli są niewystarczająco słodkie możemy je dosłodzić cukrem, pamiętając jednak o tym, że galaretka jest też słodka sama w sobie. Gdy jabłka prawie całkiem się rozpadną, puszczą sok i będą miękkie (po ok. 15 min.) zdejmujemy je z ognia i od razu wsypujemy galaretkę, cały czas mieszając aż się rozpuści. Jeszcze gorące możemy wyłożyć na biszkopt. Biszkopt możemy wcześniej nasączyć np. sokiem z cytryny wymieszanym z wodą i cukrem. Czekamy aż jabłka wystygną a galaretka w nich stężeje. Ubijamy kremówkę, pod koniec dodając łyżkę cukru pudru ( jeżeli ktoś lubi słodszą, można dodać więcej) i wykładamy na wystudzone jabłka. Wyrównujemy powierzchnię. Łyżkę kakao i cukru pudru mieszamy razem i następnie przesiewając przez sitko posypujemy górę ciasta. 
Gotowe ciasto chłodzimy w lodówce przez kilka godzin, po czym możemy się nim delektować w towarzystwie pysznej kawy  :)



wtorek, 22 lipca 2014

Biszkopt z owocami i galaretką


Ciasto jest może troszkę wymagające ale za to wszyscy je uwielbiają, zarówno dorośli jak i dzieci. Wspaniałe na upalne dni a do tego może mieć wiele odsłon. Biszkopt zazwyczaj robię jasny ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby był kakaowy. Krem u mnie to coraz częściej domowy krem karpatkowy z bloga Moje Wypieki, ale gdy poznałam to ciasto to po prostu gotowało się budyń z torebki i po wystudzeniu ucierało się go z masłem. Obie wersje są bardzo smaczne. Owoce to zazwyczaj truskawki ( pasują naj naj najlepiej!) ale inne jak brzoskwinie z puszki ,banany, maliny, jagody też będą się nadawać :)

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka soku z cytryny
Krem :
  • 4 jajka
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 szklanki mleka
  • 1/2 kostki masła ( można dać więcej)
Dodatkowo:
  • owoce wg uznania ( u mnie truskawki i borówki leśne), im więcej tym lepiej  :)
  • 2 galaretki truskawkowe ( lub inne jeśli chcecie), ja część wody zastąpiłam sokiem z wiśni i zmiksowanymi truskawkami- wyszło super- polecam ! 

Wykonanie:
Biszkopt: 
Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodajemy cukier i dalej ubijamy aż do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodajemy żółtka i mieszamy, po czym stopniowo wsypujemy przesiane mąki oraz sok z cytryny i delikatnie mieszamy do jednolitej masy. Przekładamy do blaszki 30x40 cm i pieczemy w 170 stopniach C przez ok 40 min. Studzimy najpierw przez ok 10 min w uchylonym piekarniku. Przed wyłożeniem masy dobrze jest go napończować np. wodą z sokiem z cytryny i cukrem lub np pozostałym syropem z brzoskwiń z puszki .

Krem: 
2 szklanki mleka razem z cukrem i masłem podgrzewamy aż do zagotowania. W innym naczyniu jajka, mąki i szklankę mleka mieszamy do gładkości. Gdy mleko się zagotuje wlewamy masę z jajek i mąki i energicznie mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Studzimy i wykładamy na biszkopt . Teram możemy poukładać owoce jedno przy drugim i wylewamy lekko tężejącą galaretkę. 
Schładzamy w lodówce. Smacznego !

niedziela, 5 stycznia 2014

Szarlotka z owsianą kruszonką


Smaczna i zdrowsza wersja tradycyjnej szarlotki na kruchym spodzie z kruszonką ;) Płatki owsiane sprawiają, że kruszonka w takiej wersji smakuje mi nawet bardziej niż z samej mąki. Dodałam też duużo cynamonu, który uwielbiam i bez którego szarlotki sobie po prostu nie wyobrażam ;). Do upieczenia takiej szarlotki zainspirował mnie przepis pochodzący z bloga "Wypieki z Pasją". 

Składniki:
Spód:

  • 1 szkl pszennej mąki razowej
  • 1/2 szkl pszennej mąki białej ( np. typ 550)
  • 1/3 szkl płatków owsianych
  • 1/4 szkl cukru
  • 115 g masła lub margaryny
  • 1 łyżka wody lub mleka
Masa jabłkowa:
  • 1200 g jabłek
  • 1 łyżka cynamonu
  • ew. miód lub cukier 
Kruszonka:
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 80 g masła
  • 1/4 szkl cukru + cukier waniliowy
Wykonanie
Jabłka obieramy ze skórki, kroimy na drobne kawałki i prażymy razem z cynamonem aż do miękkości.Jeżeli są zbyt kwaśne możemy je posłodzić wg uznania.
Spód: Masło rozpuszczamy i studzimy. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą do uzyskania jednolitej masy. Wykładamy nią wysmarowaną i obłożoną wcześniej papierem tortownicę ( 26 cm) i pieczemy ok. 15 min. w 180 stopniach do lekkiego zrumienienia. W tym czasie przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki umieszczamy w miseczce i ugniatamy to uzyskania pożądanej konsystencji. Gdy spód jest już podpieczony, wyciągamy go, wykładamy na niego jabłka z cynamonem i wszystko posypujemy obficie kruszonką. Pieczemy przez 40 min w 180 stopniach. Smacznego ;) 



czwartek, 2 stycznia 2014

Piernik staropolski - dojrzewający


Znakomity piernik. Najprawdziwszy jaki można sobie wyobrazić. Struktura ciasta jest własnie taka jaka powinna być, czyli "piernikowa". Zwracam na to uwagę bo często piernikiem nazywamy ciasto które w zasadzie ma strukturę "babki" czy czegoś  w rodzaju " biszkoptu", a dzięki dodatkom w postaci przypraw, pachnie piernikiem. Pomijając fakt, że tymi też potrafię się zachwycić to ten jest mistrzowski sam w sobie ;) Ciasto jest bardzo aromatyczne, można je przełożyć tradycyjnie powidłami śliwkowymi i/ lub masą marcepanową, a na koniec oblać czekoladą i przyozdobić bakaliami. Pyszotka :P Najlepsze jest to, że po upieczeniu może leżeć nawet tydzień i wciąż jest pyszne jak na początku, nie ma mowy o tym żeby stało się czerstwe. Przepis krąży po internecie już od dłuższego czasu a ja zaczerpnęłam go z ulubionej stronki :) . Polecam! :)

Składniki:

  • 500 g prawdziwego miodu 
  • ok. 1 szklanki cukru
  • 250 g masła
  • 1 kg mąki pszennej
  • 3 jaja
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 125 ml mleka
  • 0.5 łyżeczki soli
  • 2 torebki przyprawy do piernika po 40 g jedna
Wykonanie:
Ciasto zagniatamy na 4-6 tygodni przed świętami ( w ostateczności może być 2 tyg. przed), a pieczemy tydzień przed. 
Miód, cukier i masło podgrzewamy w rondelku aż do wrzenia, dokładnie mieszamy do całkowitego połączenia i rozpuszczenia się poszczególnych składników.  Studzimy.
Do tak wystudzonej masy dodajemy resztę składników czyli przesianą mąkę, sodę rozpuszczoną  w mleku, jaja, sól i przyprawy. Ciasto dokładnie wyrabiamy, przekładamy np. do emaliowanego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 4- 6 tyg. do lodówki. Tak wyrobione ciasto jest luźne i lepiące ale po leżakowaniu tężeje i daje się rozwałkować bez żadnego problemu. 
Na tydzień przed świętami pieczemy ciasto. 
Ciasto dzielimy na 3 równe części. Każdą rozwałkowujemy na ok. pół cm i pieczemy w dużej blaszce przez ok. 15 min w 170 stopniach. Gdy ciasto jest lekko zrumienione i wyrośnięte wyciągamy z piekarnika. 
Mój od razu był miękki (i pachnący nieziemsko!) po upieczeniu, chociaż  słyszałam, że niektórym osobom wychodzi twardy i musi zmięknąć. Być może to zależy od czasu pieczenia. 
Piernik możemy przekładać po upieczeniu lub 2-3 dni później przed samymi świętami.W tym celu blaty przełożyłam najpierw masą marcepanową ( możecie ją zrobić sami lub kupić) a później powidłami śliwkowymi. Następnie piernik podzieliłam na 3 mniejsze, prostokątne pierniki, przekrawając go na 3 części w poprzek. Każdy oblałam czekoladą i obsypałam bakaliami. Tak przygotowany piernik może leżeć nawet tydzień.



Wyżej mamy 3 pierniki w swojej okazałości ;) 





poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ciasto Wuzetka


Słynna wuzetka, której nazwa najprawdopodobniej powstała na przełomie lat 40. i 50. XX wieku od warszawskiej trasy W-Z, gdzie znajdowała się jedna z cukierni. Jest jeszcze druga teoria, która mówi że nazwa " wuzetka" pochodzi od skrótu "WZK" czyli wypiek z kremem. Ten przepis znalazłam w starym zeszycie mamy, i różni się on nieco od tych które widziałam wcześniej. Tutaj ciasto jest ucierane, bardziej w smaku przypomina babkę co mi z resztą odpowiada ;). Natomiast często robi się po prostu kakaowy biszkopt. Uważam, że zarówno jedna jak i druga opcja jest smaczna, natomiast jeżeli robimy biszkopt to musimy pamiętać o jego napończowaniu, żeby ciasto nie było za suche. Gorąco polecam ;)

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 1/2 kostki masła lub margaryny
  • 1 szklanka cukru ( dałam trochę mniej)
  • 2-3 łyżki dżemu ( np. śliwkowego)
  • 2-3 łyżki ciemnego kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 litr śmietanki kremówki 30 lub 36%
  • czekolada do gotowania na polewę + łyżka margaryny
  • ew. dżem do przełożenia ( śliwkowy, różany, brzoskwiniowy)

Wykonanie:
Masło ucieramy razem z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy same żółtka i dalej ucieramy. Do masy dodajemy cały czas ucierając dżem, później na przemian mleko z przesianą mąką, sodą i kakao. Gdy masa będzie jednolita to dodajemy ubite ze szczyptą soli białka i delikatnie mieszamy szpatułką. Wykładamy na dużą blachę i pieczemy ok 45 minut w 180 stopniach do suchego patyczka. Następnie wyciągamy z piekarnika i studzimy. 
Upieczone ciasto przekrawamy na pół i przekładamy ubitą śmietaną, zostawiając jej trochę na rozetki do ozdoby. Uwaga: jeśli lubimy możemy ciasto posmarować ulubionym dżemem, robimy to na obu blatach. Czyli smarujemy jeden blat dżemem a następnie kremówką, kładziemy na to drugi blat i jego również smarujemy dżemem, a dopiero później polewą czekoladową. 
Polewę przygotowujemy roztapiając margarynę i dodając do niej czekoladę, jeszcze minutę trzymamy na ogniu a później zdejmujemy i mieszamy do rozpuszczenia się czekolady do końca. 
Gotowe ciasto od razu kroimy na kwadraty ( u mnie 24 kawałki)  i ozdabiamy rozetkami zrobionymi z bitej śmietany. Na rozetki możemy położyć wiśnie kandyzowane lub smażone. Smacznego ;) 

niedziela, 24 listopada 2013

Sernik z kuleczkami orzechowymi



Sernik z mocno orzechowym akcentem w postaci zatopionych w nim kuleczek orzechowych. Zanim kuleczki poukładałam na cieście, musiałam spróbować czy dobrze smakują i oczywiście na jednej się nie skończyło.Są "very good" :p Bardzo ważne, ser musi być dobrze zmielony, bez żadnych grudek, wtedy wypiek jest później delikatnie kremowy. Następnym razem do polewy dodam likier orzechowy, dzięki któremu sernik stanie się jeszcze bardziej orzechowy. Polecam ;)

Składniki na tortownicę o ok. 24 cm średnicy:

Spód:

  • 2 żółtka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1/4 kostki margaryny
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

Kuleczki orzechowe:

  • 2 szklanki zmielonych orzechów włoskich
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • kilka kropelek olejku arakowego
  • kakao gorzkie do obtoczenia
Masa serowa:

  • 800 gram sera zmielonego przynajmniej 2 razy
  • 4 żółtka
  • 1 szklanka cukru ( w tym cukier waniliowy)
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 budyń w proszku
  • 3/4 szklanki mleka
  • ew. sok z cytryny


Polewa:

  • 150 gram czekolady ( np. deserowej)
  • ok. 4 łyżki mleka
  • 1 łyżka masła

Wykonanie:
Spód: Wszystkie składniki łączymy ze sobą zagniatając ciasto, następnie wykładamy nim spód tortownicy.
Kuleczki orzechowe: Orzechy mieszamy z cukrem, następnie wyrabiając dodajemy śmietanę i olejek. Mokrymi rękoma tworzymy kulki, które obtaczamy w kakale i układamy na cieście.

Masa serowa: Żółtka ucieramy z cukrem na gładko, dodajemy twaróg i dalej ucieramy. Następnie po kolei dodajemy resztę składników. Ser wylewamy na ciasto z kuleczkami i wyrównujemy powierzchnię. Pieczemy przez 1 godzinę najpierw w 180 stopniach  a po 30 minutach w 160-170.
Polewa: Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej z mlekiem i masłem. Jeżeli zgęstnieje to zdejmujemy z ognia,dodajemy łyżkę zimnej śmietany i szybko mieszamy.
Wystudzone ciasto polewamy polewą i ozdabiamy orzechami. Smacznego ;)



poniedziałek, 14 października 2013

Ciasto jabłkowo-kokosowo-orzechowe ;)


Bardzo smaczne, jesienne ciasto. Połączenie 3 świetnie uzupełniających się smaków :) Taka szarlotka ale z dodatkiem egzotycznego kokosu i polskich orzechów. Według mnie prezentuje się uroczo i sprawdzi się zarówno na większą uroczystość jak i na domowe posiedzenie :D 

Składniki:
Ciasto kruche:

  • 30 dag mąki pszennej
  • 10 dag cukru + cukier wanilinowy 16 g
  • 15 dag margaryny lub masła
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa jabłkowa

  • 1 kg jabłek
  • + ewentualnie trochę cukru jeśli jabłka są kwaśne

Warstwa kokosowa

  • 4 białka
  • 10 dag cukru + 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 20 dag wiórków kokosowych
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Warstwa orzechowa

  • 4 jajka
  • 10 dag cukru
  • 1 łyżka z czubkiem mąki pszennej
  • 1 łyżka z czubkiem bułki tartej
  • 20 dag zmielonych orzechów włoskich
Sposób wykonania

Ciasto kruche: 
Wszystkie składniki szybko zagniatamy. Powstałym ciastem wykładamy spód wysmarowanej blaszki.

Masa jabłkowa: 
Jabłka obieramy, ścieramy na tarce i dusimy na średnim ogniu przez ok 20 min. Jeżeli sa kwaśne to dodajemy do nich cukier wg uznania. Studzimy i wykładamy na ciasto.

Warstwa kokosowa: 
Białka ubijamy na sztywno, następnie stopniowo dodajemy cukier wciąż ubijając. Gdy cukier się rozpuści wsypujemy mąkę, kokos i mieszamy do połączenia składników. Tak powstałą masą smarujemy jabłka w blaszce.

Warstwa orzechowa:
Ubijamy białka na sztywno, następnie po łyżce dodajemy cukier i wciąż ubijamy. Gdy cukier się rozpuści możemy już dodawać po żółtku i potem mąkę i bułkę tartą. Na samym końcu wsypujemy orzechy i wszystko mieszamy. Gotową masę wykładamy na warstwę kokosową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego najpierw na 180 stopni przez 50 minut, a następnie w 160-170 na 10 minut. Najlepiej żeby blaszka z ciastem była nieco niżej niż na środku piekarnika. Wtedy będziemy mieć pewność, że spód odpowiednio się przypiecze. Gotowe, wystudzone ciasto możemy posypać cukrem pudrem lub polać czekoladą i ozdobić wg własnych upodobań. Smacznego ;)



poniedziałek, 16 września 2013

Torcik Pavlova z malinami !


Jaaaa!! To jest mega bomba smakowa i niestety kaloryczna też :P Robiłam pierwszy raz ten słynny nowozelandzko-australijski deser i już wiem, że jest jednym z moich ulubionych. Pyszna, delikatna słodycz bezy przełamana lekko kwaskowatymi malinami. Połączenie tak banalne, a tak wspaniałe, że aż trudno mi uwierzyć, że tak późno je odkryłam o.O... A ta beza to nie taka beza, którą wszyscy znamy. Jest chrupiąca na zewnątrz a w środku piankowa i rozpływająca się, coś jak ptasie mleczko. O tym torciku można wiersze pisać ;D Tak więc zachęcam was gorąco... musicie tego spróbować :) 

Składniki:

  • 1 szklanka białek
  • 1 i 1/4 szklanki drobnego cukru + cukier waniliowy
  • 2-3 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • 2-3 łyżeczki soku z cytryny
  • 500 ml śmietanki kremówki 30% lub 36 % + łyżka cukry pudru+ ew. 2 śmietan-fixy,
  • maliny ( im więcej tym lepiej )
Sposób wykonania: Schłodzone białka ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy stopniowo po łyżce cukru wciąż miksując. Gdy cukier się już rozpuści, dodajemy mąkę, sok z cytryny i delikatnie mieszamy do połączenia.  Nasza piana powinna mieć gęstą  i w miarę sztywną konsystencję. Wykładamy ją szpatułką na papier do pieczenia, tworząc okrąg o wys. mniej więcej 8 cm. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po ok. 2 minutach temperaturę zmniejszamy do 140 - 150 stopni i tak pieczemy przez 1,5 godziny. Bezę najlepiej przygotować wieczorem i studzić całą noc w piekarniku. Po wystudzeniu zdejmujemy ją z papieru i kładziemy na paterze lub desce. Śmietanę ubijamy na sztywno z dodatkiem śmietan-fixu i cukru, po czym wykładamy na bezę. Całość dekorujemy dużą ilością malin. Następnie podajemy i cieszymy się smakiem ;)



poniedziałek, 2 września 2013

Półkruche ciasto z owocami i kruszonką


Szybkie, proste i smaczne :) Wszyscy uwielbiamy tego typu ciacha. Najlepiej pasują do niego śliwki, ale oczywiście połowa moich gdzieś "wyparowała" zanim zaczęłam robić ciasto, więc musiałam część owoców zastąpić jabłkami. Ale co tam! I tak wyszło pysznie :) Przepis zaczerpnęłam z tego bloga. Gorąco polecam!

Składniki:
  • 1/2 kg mąki pszennej
  • kostka masła
  • 160 g cukru + cukier waniliowy
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 1 kg śliwek ( u mnie pół na pół z jabłkami )
  • kruszonka: 30 g masła, 35 g cukru + cukier waniliowy, 50 g mąki
Wykonanie: Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, łączymy z resztą składników i zagniatamy ciasto. Rozwałkowujemy i przekładamy je do blaszki. Wykładamy na nie oczyszczone owoce (śliwki skórką w dół) i posypujemy kruszonką, którą wcześniej robimy z podanych składników. Pieczemy w temp. 175 stopni przez około 1 godzinę. Smacznego :) 



piątek, 30 sierpnia 2013

Ciasto czekoladowe z cukinią


To ciasto to moje " chocolate heaven" ! Jest mega pyszne, takie delikatne, mięciutkie, rozpływające się, po prostu czekoladowa bajka :) Wygląda trochę jak ciężkie brownies ( które również kocham) ale ku mojemu zaskoczeniu jest inne. Na dodatek dzięki cukinii jest takie wilgotne, a wcale jej nie czuć ani nie widać. Na drugi dzień było jeszcze lepsze niż pierwszego i specjalnie schowałam jeden kawałek ciasta w lodówce,żeby sprawdzić jak będzie smakować trzeciego dnia....niestety, w niewyjaśnionych okolicznościach znikło!  :(  Tak więc uwaga! Musicie je jeść szybko bo coś dziwnego się z nim dzieje... po prostu znika :D Przepis zaczerpnęłam z tego bloga Moje Wypieki


Składniki:

  • 120 g miękkiego masła / margaryny
  • mniejsze pół szklanki oleju
  • 250 g cukru + cukier waniliowy
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 duże jajka
  • pół szklanki gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego
  • 300 g mąki pszennej
  • 60 g gorzkiego kakao
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej + 1 łyżka kawy inki
  • 2 szklanki startej cukinii na grubych oczkach
  • 1 czekolada ( gorzka) pokrojona w kosteczkę
  • polewa: 1 czekolada + ok. 2 łyżki mleka
Wykonanie: Miękkie masło miksujemy z olejem na jednolitą masę. Dodajemy cukier, sodę, proszek i sól wciąż miksując. Następnie dodajemy po jednym jajku. Gdy masa jest jednolita łyżką wsypujemy przesianą mąkę (wymieszaną z kakao i kawą) i śmietanę nie przestając miksować. Na samym  końcu wsypujemy czekoladę i mieszamy. Przepisowo piecze się w blaszce o wymiarach ok 22 x 33 cm , ja piekłam w tortownicy o średnicy 26 cm. Pieczemy w temperaturze 160 stopni przez 40-50 minut, ja piekłam prawie godzinę. Wszystko zależy od waszego piekarnika :) Po wystudzeniu możemy polać czekolada lub oprószyć cukrem pudrem. Smacznego ! 


wtorek, 27 sierpnia 2013

Ciasto "Cycki Murzynki ? "


Nie tylko nazwa jest ciekawa :p Wygląd tego ciasta również jest ciekawy, a poza tym jest bardzo smaczne. Prezentuje się bardzo ładnie, więc świetne jest na te większe uroczystości ale nie zawadzi zrobić go po prostu do niedzielnej kawy. Rodzinę i siebie też trzeba rozpieszczać :) Przepis wzięłam od Pani Dorotki z uwielbianego przeze mnie bloga  Moje Wypieki. Oczywiście wprowadziłam kilka zmian z " potrzeb sytuacyjnych" :) Polecam !

Składniki na blaszke o standardowych wymiarach:
Biszkopt:

  • 4 jajka
  • 150 gram mąki pszennej
  • ok. 90 gram cukru + cukier waniliowy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wkładka makowo-kokosowa:
  • 6 białek
  • 210 gram cukru
  • 100 gram wiórków kokosowych
  • 3/4 szklanki suchego maku
Masa budyniowa:
  • 370 ml mleka
  • 250 gram miękkiego masła
  • 6 żółtek
  • 1 budyń waniliowy
  • 7-8 łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej
Ponadto:
  • dżem mandarynkowy lub pomarańczowy ( może być też jakis inny, najlepiej kwaśny), ja dałam 4 pomarańcze z 1 galaretką pomarańczową
  • ok 120 gram okrągłych biszkoptów
  • alkohol do nasączenia biszkoptów ( u mnie likier kokosowy, ale może tez być wódka )
  • ok. garść rodzynek do dekoracji
  • polewa czekoladowa: ja dałam prawie dwie czekolady ( bo trochę zjadłam :), jedna gorzka, druga mleczna roztopione z 3-4 łyżkami mleka i kakaem gorzkim
Wykonanie: 
Biszkopt : Białka ubijamy ze szczyptą soli w mikserze na sztywno, następnie dodajemy po łyżce cukru, gdy cukier się rozpuści wlewamy stopniowo żółtka. Na końcu wsypujemy po łyżce przesianej mąki z proszkiem tylko do połączenia. Pieczemy w 160 stopniach przez około 30 minut.

Wkładka : Białka  ubijamy na sztywno, dodajemy cukier, gdy się rozpuści wsypujemy stopniowo mak i kokos, delikatnie mieszamy. Pieczemy przez ok 40 minut w temp 170 stopni. 

Krem budyniowy: Część mleka mieszamy z żółtkami, budyniem i mąką, resztę zagotowujemy z cukrem, Gdy mleko zacznie kipieć, wlewamy do niego nasze żółtka i szybko mieszamy, jeszcze przez jakieś dwie minuty, aż mąka napęcznieje i nie będzie jej czuć. Studzimy. Masło ucieramy i dodajemy do niego wystudzony budyń. Ucieramy naszą masę na gładko. 

Galaretka z pomarańczami: Jeśli nie mamy dżemu pomarańczowego możemy obrać 4 pomarańcze, pokroić je i lekko poddusić w  garnku z dodatkiem łyżeczki kwasku cytrynowego aby nie były mdłe. Gdy zaczną wrzeć wsypujemy galaretkę pomarańczową i mieszamy aż do rozpuszczenia. Studzimy. 

 Biszkopt ponczujemy ( np. mocną herbatą), wykładamy na niego pomarańcze w galaretce, następnie kładziemy na nie wkładkę kokosowo-makową i smarujemy kremem budyniowym. Na samej górze układamy biszkopty i bardzo mocno za pomocą pędzelka smarujemy je dowolnym alkoholem. Polewamy ciasto przygotowaną polewą i na górze każdego biszkopta kładziemy rodzynkę. Trzymamy w lodówce. Ciasto najlepsze na drugi dzień. Smacznego :)